Wszystkie »

  • Wpisów:5
  • Średnio co: 322 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 15:40
  • Licznik odwiedzin:2 029 / 1934 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Gdy sie obudziła zobaczyła,że jest już 12:35 . Tak zdenerwowana zaczęła szybko się ubierać i malować. Wzięła swoje drobniaki i pobiegła do sklepu. Jak weszła ujrzała Maćka i zaczęła się wycofywać,ale nie zdążyła,bo na kogoś wpadła. Tym kimś był ... Niall.Widząc to gwałtownie się zaczerwieniła i przywitała się.Usłyszała tylko radosny śmiech. Nale zrobiło jej się gorąco i poczuła czyjeś ciepło w rękach. I nie była to dłoń Nialla tylko Maćka.Jak go zobaczyła chciała wtulić się w ramiona Nialla i ukryć się z nim w domu.Wyglądał strasznie oczy mu się zwęziły,a dłonie miał szorstkie i nieprzyjemne w dotyku. I zaskoczył ją pytaniem:
-Kochanie kied idziemy do domu?
Agata poczuła się jak w kaltce. Nie wiedziała co ma na to powiedzieć i mruknęła tylko:
-Nie jestm twoim żadnym "kochaniem" ,a poza tym muszę iść do domu.
-Jesteś i zawsze będziesz tylko moja!- i ścisnął ją mocniej za rękę szepcząc jej świszczącym głosem do ucha.
-Emm Agata? To twój chłopak?
-Nie! Ja muszę już iść! Cześć!
I szybko wybiegła ze sklepu. "Uff dobrze,że włożyłam swoje trampki,a nie konturny" pomyślała. Jak doszła usłyszała ,że ktoś za nią biegnie.Od razu zaczęła się modlić,żeby to nie był Maciek.Na szczęście był to Niall .Gdy dobiegł złapał ją za rękę i przyrulił,a ona zaczęła płakać i tulić się do niego tłumacząc mu wszystko.Pocieszał ją,ale nie mogła się uspokoić.I przypomniał się jej SMS spodnieznanego numeru,a raczej bez ŻADNEGO numeru.Opowiedziała mu wszystko ,a Niall zaczął się zastanawiać i powiedział,że za 4 dni jak wróci to napewno chłopaki pomagą jej .Zasmuciła się,ale chłopak widząc to wziął głęboki oddech i powiedział tylko dwa słowa:
-... Dozobaczenia Agata!-i pocałował ją.
"Myślałam,że może coś do mnie czuje,ale ... Achh czemu życie jest trudne?"
Zastanawiając się weszła do domu,ale przypomniała sobie,że Niall niedługo wyjeżdża,ale wróci za 4 dni. Postanowiła zadzwonić do Elki opowiedzieć jej o wszystkim.
-Haloo?
-Ela?!
-No,a kóżby inny?- odpowiedziała śmiejąc się głośno.
-No wiesz ... Mam ci tyle do opowiedzenia!
-Może nie teraz? Przyjadę do Ciebie taskówką i pogadamy!
-Eee to gdzie ty jesteś?
-W mieście obok.
-Aaa to przyjezdżaj podam ci tylko adres.
Agata zaczęła się iecierpliwić ,ale po półgodzinie przyjechała w swoich szortach i bluzce w napisy.
Uścisnęły się i Agata zaprosiła ją na taras gdzie zaczęły rozmawiać ,śmiać się i podjadac ciastka. Po chwili spojrzała na zegarek. Była 18:50 .
-AAA!Musze lecieć zaczekaj tuuuuuu!
-Idę z tobą,ale Agata tego nie usłyszała i pobiegła za nią.
W tym czasie u Nialla.
-O jenny jenny jenny !
-Co się stało młody człowieku?
-Nic koleżanka miała się ze mn pożegnać na parę dni,ale jej nie ma,a samolot zaraz odlatuje.
-Nie przejmuj się nią może nie mogła?
Niall przyglądnął sie mu i zobaczył,że był to ... Harry!
-Niezły z Ciebie aktor!
W tym czasie u Agaty.
Biegła i była już przy ostatniej ulicy ,gdy nagle wyjechał samochód zatrzymała się i zaczęła krzyczeć:
-Niall! Niall ! Tutaj!
-To ona!
Niestety Ela nie widziała i niechcący wypchnęła Agatę na ulicę i ... samochód przejechał ją .Miała wypadek ...
Ela płacząć zadzwoniła po akretkę.Zabrali ją do szpitala ...
Niall przybiegł zostawiając bagaże i samolot ... odleciał bez nich.
Harry będąc wściekłym zaatakował go:
-Czemu nie weszłeś?!
-Moja przyjaciółka miała wypadek!!!
Harry'ego zamurowało i pojechał z nim do szpitala .Jak Harry ujrzał Agatę serce zaczęło mu mocniej bić .Pomyślał,że powie to Niallowi,ale troszkę później.
Krótko po 230 Harry posatnowił powiedzieć mu o tym.
-Niall?
-Noom?
-Ja , ja ... zakochałem się w twojej koleżance!
-Coo?!-i poczuł jak zaczya się denrwować . Wiedział,że każdylubi Agatę i każdy kto ją zobaczy zakochuje się w niej,ale nie czuł ,że zrobi to jego kumpel.
-No wiesz jak ją ujrzałem i ona jest taka delikatna to ...
I Niall nie mogąc dłużej tego wytrzymać podniósł nóż i ...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No własnie i co? Potem się dowiecie
I jak się podobało?
Skometujcie !!
  • awatar Poniaczki<3: Dawaj, napisz kolejny rozdział :p
  • awatar Gość: świetne było chyba już się domyślam co się dalej wydarzy, czekam na dalszą część
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Agata była nieśmiałą osobą i rzadko kiedy umiała rozmawiać z nieznajomymi.Bała się,że Niall dowie się jaka była jej przeszłość,a zaczynała go naprawdę lubić i nie chciała, stracić ich znajomości.
Gdy tak szli nic nie mówiąć Niallowi zaczęło się robić głupio i spytał:
-No to ... może dasz mi swój numer telefonu ,żebyśmy sie potem spotkali kiedy jeszcze.
-A co już idziesz?
-Nie ... Po prostu wolałbym go mieć już od razu
-OK 5056789** i ty podasz mi swój?
-Wiesz jak do Ciebie zadzwonię to Ci podam narazie nie ... w sumie nieważne
Po chwili chłopak dostał SMS-a od reszty zespołu
"Niall przyjedź do Torunia. Czekamy na Ciebie!"
Agata zauważyła,że nagle bardzo posmutniał i czuła,że może dobra rozmowa może pomóc na wszystko.Niall opowiedział jej o wszystkim i w jej oczach pojawiły się łzy,ale szybko je starła ręką od swojego szarego sweterka.Znali się tak krótko,a wydawało jej się jakby znali się wieki.Poprosiła,aby poszli do parku,bo właśnie tam bedzie moż na spokojnie porozmawiać.Jednak w drodze do parku dostała SMS-a ,że musi wraać do domu.
-A kiedy jedziesz do tego Torunia?Bo muszę już iść-powiedziała smutno Agata
-Jutro o 190 .Skoro musisz iść to Cię podprowadzę-rzekł.
Nie umiała nic powiedzieć i skinęła tylko głową.Chciał ją wziąć za rękę,ale pomyślał,że Agata może tylko źle o nim pomyśleć,a przecież nie na tym mu zależało.Dziewczyna czuła to samo tylko może na trochę inny sposób.
Pod bramą na posesję p. Camembert Agata pocałowała go w policzek i poszła.Niall jeszcze długo patrzyłi głaskał się po policzku, zanim zupełnie zniknęła mu z oczu.Zaś ona czuła się jak wolny ptak.Jak weszła do domu od arzu pzrywitała się ,zjadła i poszła się umyć.Po kąpieli w ciepłej wannie zerknęła na komórkę i zobaczyła SMS-a "Lepiej uważaj!" . Nie wiedziała co o tym myśleć i jak się zachować,ale z drugiej strony bała się.Nie była odważna.Martwiła się,że nie ma z nią Eli,bo napewno doradziłaby jej coś mądrego.
Jednak wiedziała,że może do niej zadzwonić i jak pomyślała tak zrobiła.Jednak długo nie odbierała telefonu i włączyła się sekretarka.promyk nadziei jak zapalił się tak zgasł i smutna poszła spać.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Sorrki ,że taki krótki,ale spaćku mi się chce
I jak się podoba? liczę na Wasze komentarze : ]
 

 
Agata nie czekając na nic pożegnała się z p. Dyrektor i wyszła.Wychodząc ujrzała przepięknego ciemnoczerwonego jeepa i, aż krzyknęła z zachwytu.Jej nowym opiekunom dodało to otuchy i poprosili,aby wsiadła.Gdy wszyscy wsiedli pojechali do sklepów z meblami i do OBI ,po farbę.Tak nic ciekawego się nie działo przynajmniej według rodziców,ale dla Agaty było to przeżycie pęlne pięknych neizapomnainyh wrażeń.Opiekunów cieszyło to,że może nawiążą z nią piękną więź.
Jak wrócili do domu Agata i państwo Camembert zaczęli się zajmować jej pokojem . Pomalowali go piękną białą farbą i na jedną ścianę położyli tapetę w zielone kwiaty ,a następnie dziewczynka poustawiała meble według własnego gustu.Jednak spokój nie może trwać wiecznie.Po skończonej pracy , p. Aurelia skręciła nogę,a p. Wiesiek bardzo się zdenerwował i pojechał z żoną do szpitala.Agata zdałała się tylko na siebie i weszła na komputer.Postanowiła popisać z przyjaciółką na Gadu-Gadu ,jednak Elki nei było,ale był ... Maciek.Dziewczyna przez chwilę wahała się,ale dostała od niego wiadomość.
(M-Maciek , A-Agata)
M-Hej
A-Hej....
M-Wiesz chciałem cię powiadomić,że Eli nie będzie przez meisiąc
A-Achh szkoda .Bardzo mi przykro,a Tobie?
M-No pewnie,ale damy se radę,no nie Agata ?
A-Eh no jasne
M-Moze gdzieś razem wyskoczymy?
A-Nie wiem .Nie mam jakoś ochoty ruszać się z domu
M-No nie daj sie prosić.Zaszlibyśmy do tej nowej kawiarenki na Piastowskiej
A-No dobra
M-To do zobaczenia!
Kompletnie nie wiedziała co ma zrobić.Nie czuła się pewnie przy Maćku,ale obeicała,że pójdzie.Bądź co bądź może nie będzie , aż tak źle.Ubrała się w szary sweterek,bluzkę z emotikonkami,trampki i swoje krótkie zielone spodenki.Było ciepło ,więc nie miała po co ubierać sie ciepło.Gdy wyszła pzrypomniała sobei,że nie wzięła komórki oraz torebki.Po 10 minutach doszła do kafejki i ujrzała Maćka siedzącego przy stoliku.Machnął do niej ręką,aby się dosiadła.Rozmawiali chwilkę,ale rozmowa jakoś się nie kleiła,więc Maciek powiedzaił,aby sobei coś zamówili.Po chwili ejdnak powiedzaił:
-Wiesz Agata ... Ja cie chyba kocham.
Agacie odebrało mowę.Maciek był z Elą,a jakoś nigdy nie bardzo lubiła Maćka,choć sprawiał wrażenie zapatrzzonego w Agacie,ale ona nie mogła pzowolić,aby zdradzał Elę z nią, Agatą.
Wybiegła z kafejki,a Maciek za nią.Po drodze lały się za nią strumienie łez,a Maciek powoli ją doganiał gdy ujrzała park.
"Jeszcze trochę,jeszcze tylko trochę" myślała Agata.I dobeigła,a Maciek chwycił ją za ramię i zaczął się do neij przytulać,a Agata odpychała go.Na szczęście podbeigł do niej jakiś chłopak,chwycił Maćka za ramię i kazał mu zostawić Agatę.Jego głos sprawiał Agacie wrażenie znajomy i starała się sobie skojarzyć do kogo on należał.
-Jak się czujesz?-spytał ją nieznajomy.
-Dobrze i chciałabym podizękwoać za ratunek.
-Nie ma za co- i chłopak uśmiechnął się.
Agata czuła,że zna skąś ten uśmiech i angle jej się przypomniało.Czuła,że serce mocniej jej zabiło.Chciała o coś spytać ,ale czuła jakąś gulę w gardle i nei mogła nic wymówić.
-Jestem ... - i tu chłopak pzrełknął slinę-Niall.
-A ja Agata
-Miło mi cię pozanć.Masz piękne imię i pasuje do ciebie.
-Mi ciebie też i jeszcze raz chciałabym ci podziękować-tu zrobiła krótką przerwę-Niall.
-Nie ma za co.Wiesz to drobnostka.Taka dziewczyna jak ty zasługuje na ratunek- i Niall zaśmiał się wesoło
-Nie wiem jak mogłabym ci się odwdzięczyć-rzekła Agatę z lekką nutą smutku w głosie.
-A ja wiem.Mogłabyś pójść ze mną na miasto?Wiesz przyjechałam tu na wakacje do krwenych i nikogo tu nie znam,ale poznałem Ciebie i powiem Ci,że dobrze się czuję w twoim towarzystwie.
-Nie wiem co powiedzieć-i tu Agata gwałtownei się zaczerwieniła i spuściła głowę.
-Ale ja wiem-chłopak deliaktnie podniósł jej brodę-powiedz mi "tak".
Agata czuła,że jest czerwona jak burak i narobi sobie wstydu,ale w rzeczywistości miała delikatne rumieńce i wyglądała po porsu prześlicznie.A mało tego poczuła jeszcze motylki w brzuchu i nieśmaiło oraz cicho powiedziała "tak".
Potem poszli na miasto .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I jak się podoba? Pracowałam trochę nad nim Wiecei nie mam zbytnieo doświadczenia,a poza tym jestem w 6 klasie,więc jeszcze jakoś ciężko idzie ;**
Ale dzięki waszym komentarzom zachciało mi się pisać i miałam ogromną wenę! <33
Zapraszam też śmiało do komentowania ;3
Tosia <33
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Agata nadal wypatrywała Eli w oknie.Miała jej ważną wiadomość do powiedzenia.I gdy tak myślała do "jej" pokoju weszła P. Dyrektorka domu dziecka .Agata widziała w jej oczach smutek,miała też takie wrażenie jakby Dyrektorka miała zacząć płakać,lecz wiedziała jak ciężko było wywołać u niej śmiech oraz płacz.Gdy patrzyły tak na siebie Agata nie wytrzymała podbiegła do niej i przytuliła się do jej kaltki piersiowej.Jak ją puściła zobaczyła jak po jej policzkach łzy.Zdziwiła się,ale nic nie powiedziała.Nagle do pokoju weszła Ela.Na jej włosach błyszczały kropelki deszczu, wyglądały jak małe perełki.Agata uczuła lekką zazdrość do przyjaciółki,którą już nie raz odczuwała,ale nie powiedziała nic na ten temat.
-Cześć Agata!-Ela krzyknęła do Agaty i ją pzytuliła nie zważając uwagi na p.Dyrektor.
Potem Ela grzecznie się z nia przywitała i p. Dyrektor wyszła z pokoju.
Agata miała ochotę jej powiedzieć ,ale poczuła w gardlę wielką gulę i nie mogła z siebie nic wykrztusić.
Ela to zauważyła,bo była bardzo bystra i zapytała:
-Agata , coś się stałó?Wiesz,że mozesz mi wszytsko powiedzieć.
-No,bo widzisz ja ja ... Adoptowano mnie!-rzekła stłumoinym głosem Agata .
Była bardzo wrażliwa już od dziecka.
Ela tylko ucieszyła się na tę wiadomość i zaczęła skakać po jej łóżku to samo zrobiła Agata. Miały 15 lat,a mimo wszystko zachowywały się jeszcze jak dzieci.
Ale po chwili Agata usiadła i Ela zrobiła to samo.
Dziewczynka zaczęła jej opowiadać o sosobach,które ją adoptowały.Ela dowiedziała się,że nowi "rodzice" Agaty są bardzo bogaci i,że jak ją zobaczyli od razu chcieli ją adoptować , przynajmniej tak powiedzieli Agacie jej nowi opiekunowie.Dowiedziała się też,że jutro zabierają ją do swojej willi.Dlategóż Ela postanowiła pomóc Agacie się spakować.Obie dziewczynki rzetelnie przystąpiły do pracy.Sierota nei miała wiele rzeczy zaledwie kilka ubrań , bieliznę oraz swoje misie ,które zostały jej po żyjących jeszcze rodzicach.Agata czuła do nich ninawiść za to ,ze zostawili ją tutaj.Mimo wszystko potem pokochała to miejsce,bo dzięki temu miejscu poznała swoja przyjaciółkę, z którą chodzi do szkoły.
Niedługo potem Ela musiała już wracać i Agata położyła się spać ,bo wiedziała,że jutro czeka ją niezapomniany dzień .
Nagle się obudziła i zerknęła na zegarek,była 06:35 .
Po chwili poszła do łazienki wziąć prysznic oraz skorzystać z toalety,bo musiała przecież się jakoś pokazać z najlepszej strony.
Potem ubrała się w swoją "najlepszą",mówiąc najlepszą mam na myśli sukienkę z cienkiego zielonego materiału na ramiączkach,a do tego włożyła zielone balerinki ,które dostałsa na Gwiazdkę od Eli.
Po ubraniu się trochę zgłodniała,a do śnaidania było jeszcze trochę czasu,pomyslała więc,że zdrezmnie się trochę.Obudziła się i zobaczyła godzinę 95:90 i krzyknęła , po chwili przybiegła jej "sąsiadka" z pokoju obok i zobaczyła śmiejącą się Agatę.
-Co się stało?-spytała
-Nic takiego -odrzekła
Po tych słowach Marysia wyszła i poszła n śnaidanie,a Agata zrobiła to samo.
Chłopacy widząc ją w odświętnych rzeczach zaczęli siadać obok niej i przymilać sie na co Agata nei zwróciła bynajmniej uwagi.
I nagle drzwi się otworzyły i ukazało się Państwo Camembert,a dokładniej ich sylwetki,bo twarze były olśnione jakimś jaśniejacym światłem,gdy zgasło ukazały sie przepiękne twarze.Kobieta miała krótkie prawieczarne włosy,a mężczyzna czarne włosy i okulary na nosie.Ubrani byli zwyczajnie .Ni to odświętnie,ni to nijako.Kobieta miała an sobie jeansy i kurtkę oraz adidasy,a mężczyzna kosuzlę,jeansy i kurtkę. Widząc Agatkę zawołali:
-Dziecko drogie!
-Och dzieńdobry państwu-odrzekła Agatka i uśmiechając się się promiennie,bo maiła zwyczaj uśmeichać się do kązdego
-Agatko zabieramy cię od razu,bagaże spakowane teraz tylko jechać an zakupy,aby kupić ci potrzebne rzeczy oraz meble do pokoju no i ... farbę -powiedział mężcyzna podchodząc do Agatki

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I jak się podobał? Na odpowiedzi czekam w komentarzach
A wiecie ,że to bardzo zaczęca i motywuje do dalszej pracy ^^
No to pa
Tosia <33
Tak ubrana była Agata na spotkanie z państwem Camembert
  • awatar loved39: piękna sukienka
  • awatar Rosette: Bardzo fajne opowiadanie. Trochę ciężko się czyta przez literówki i błędy w pisowni. Jednak jak na 6 klasę to bardzo dobrze Ci idzie :] Sukienka śliczna ;) Pozdrawiam
  • awatar Gość: super mogła byś być sławną autorką
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Blog będzie o sztuce,ale głównie o opowiadaniach
Zaczynam próbować swoich sił ;**
Opowiadanie o osieroconej dziewczynce o imieniu Agata.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
A teraz o głównych bohaterach :
*Agata* -blondynka z czarnymi pasemkami o niebieskich oczach, 16 lat ,ma piękny czarujący uśmiech, rodzice zosatwili ją w domu dziecka,gdy miała zaledwie 3 latka Niedawno została adoptowana.Kocha zwierzęta i naturę.Różni się od innych dziewczyn
*Ela* -przyjaciółka Kasi ze szkoły.Brunetka o piwnych oczach.Jej znakiem rozpoznawczym są piekne białe ząbki.Przyjaciele bardzo ją lubią.Jest bardzo popularna.
*Maciek* -chłopak Eli.Brunet o zielonych oczach.Jest znany z zajęć pływackich.Wygrał 2 złote medale pływackie.

Agata


Ela


Maciek




~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Do następnego wpisu! ;**
Tosia <33